Plan pracy KK Prosna na 2019r.

 

Plan pracy Klubu Kajakowego „Prosna” na 2019r.

 

1. Przygotowanie sprzętu do sezonu – prace bosmański – 27.04.2019. godz. 9:00 LOK Pleszew.
2. Zorganizowanie we współpracy ze Starostwem i WOPR w dniu 5 maja spływu na rozpoczęcie sezonu z Chocza do Nowej Wsi.
3. Współudział w zorganizowaniu spływu ekologicznego – „Sprzątanie Prosny” – czerwiec.
4. Klubowy spływ rzeką Drawą – 6-9.06. lub 13-16.06.2019r. dla uczczenia 75-lecia LOK.
5. Spływ z okazji DNIA DZIECKA w Jaraczewie.
6. AKCJA LATO 2019r. – Dobrzyca lipiec i sierpień.
7. Akcja Lato 2019 – Gołuchów lipiec.
9. Spływy Prosną dla członków Klubu – 06.07., 15.08., 14.09.2019. – zakończenie sezonu.

WDA 2018

 

Spływ rzeką WDĄ 14-17.06.2018r.

W 2018r. członkowie Klubu Kajakowego LOK „Prosna” postanowili zorganizować spływ rzeką WDĄ.
Wda (Czarna Woda) ma swoje źródła w jeziorze Krążno na Równinie Charzykowskiej. Długość rzeki 198 km, uchodzi do Wisły powyżej Świecia. Szlak kajakowy biegnie od 178,5 km w miejscowości Lipusz do miejscowości Tleń na 39,5 km – optymalny koniec spływu. Można oczywiście płynąć dalej do Świecia, wpłynąć na Wisłę i dalej do Gdańska. Na przepłynięcie całej Wdy potrzeba ok. 7 dni, spływ zorganizowano na odcinku od Czarnej Wody (129,5 km) do Tlenia (39,5 km) i trwał 4 dni. Odcinek rzeki, którym płynęliśmy w całości leży na Kociewiu.
Kociewie to jeden z trzech stosunkowo łatwo dających się określić regionów Pomorza Gdańskiego. Określić zarówno pod względem terytorialnym, kulturowym, jak i tożsamości regionalnej mieszkańców, czyli poczucia przynależności do danego regionu.
Te trzy regiony to: Kaszuby, Kociewie oraz Borowiacy. O dwóch ostatnich regionach, w przeciwieństwie do Kaszubów, przeciętna wiedza w Polsce jest nikła, jeżeli w ogóle jakaś jest. W większości wypadków turyści przebywający w kwaterach agroturystycznych na Kociewiu, zapytani, czy wiedzą, w jakim regionie się znajdują, odpowiadają, że na Kaszubach albo na Pomorzu. Nazwa „Kociewie” nic im nie mówi. Kociewie ma złożoną przynależność administracyjną. Region leży bowiem na terenie ponad 30 gmin pięciu powiatów – w województwie pomorskim: starogardzkiego (z nominalną stolicą Kociewia w Starogardzie), tczewskiego, trochę pruszczańskiego i trochę kościerskiego; oraz w powiatach województwa kujawsko-pomorskiego: świeckim i trochę tucholskim. Za oczywiste i w całości kociewskie powiaty podaje się w przewodnikach trzy: starogardzki, tczewski i świecki. Kociewie ma całkiem niezłe walory turystyczne. W części starogardzkiej i świeckiej rozciągają się Bory Tucholskie, jest Pojezierze Starogardzkie z mnóstwem jezior, a kilkunastoma bardzo atrakcyjnymi do wypoczynku (przede wszystkim Jezioro Niedackie i Borzechowskie, jeziora w gminie Kaliska, jeziora wokół Ocypla, w gminie Osiek: Kałębie, – największe na Kociewiu, Czarne, Słone. Niektóre z tych jezior są bardzo dobrze zagospodarowane pod względem turystycznym (zwłaszcza Ocypel, Borzechowo). Przez Kociewie przepływają dwie rzeki: Wda, zwana Czarną Wodą, meandrująca przez Bory Tucholskie, oraz Wierzyca, uchodząca do Wisły w Gniewie.
Spływ został zorganizowany dla uczczenia 100-lecia odzyskania niepodległości. Trochę historii. Właśnie pierwsza wojna światowa ma się ku końcowi. W 1918 roku powstaje Polska… Ale jeszcze nie na Kaszubach. Poznaniacy walczą, a my na co czekamy? Jeszcze nie jesteśmy gotowi? A kiedy będziemy? – w kaszubskich domach w roku 1918 i 1919 takie głosy wypowiadane były szeptem, półgłosem lub całkiem otwarcie. Trwały dyskusje, coraz mocniej wrzało. Polska kształtowała się niemal z dnia na dzień. Powstanie Wielkopolskie, które wybuchło 27 grudnia 1918 roku, miało spory wpływ na to, co w tym czasie działo się na Pomorzu .Okazało się bowiem, że Polacy w Poznaniu i okolicach chwycili za broń i samodzielnie walczą o polskość swojej ziemi. Walczą z tym samym pruskim zaborcą odnosząc przy tym sukcesy. I wszystko to dzieje się tak blisko, już gdzieś w okolicach Bydgoszczy i Inowrocławia. Dlaczego nie w Chojnicach, Bytowie, Kościerzynie, Kartuzach i na wybrzeżu? Z miesiąca na miesiąc Kaszubi byli coraz lepiej przygotowani do zbrojnego powstania. Ale wciąż czekali. W takich okolicznościach młody, 26-letni major, szef sztabu wojsk powstańczych w Wielkopolsce, Władysław Anders zostaje wezwany do głównodowodzącego wojskami powstańczymi, gen. Józefa Dowbór-Muśnickiego. Otrzymuje polecenie przygotowania planu powstania na Pomorzu. Jest początek 1919 roku… Kaszubi gromadzą broń już od jesieni 1918 roku, kiedy w listopadzie świat obiega informacja o kapitulacji Niemiec. W 1919 roku wzmaga się aktywność polskich organizacji paramilitarnych na Pomorzu – ośrodków Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”, Towarzystwa Wojackiego „Jedność”, towarzystw skautowych. Dzieje się tak w samym Gdańsku, ale też w Kartuzach, Żukowie i w wielu innych miejscowościach. Działają legalnie, ale nielegalnie organizują szkolenia wojskowe, także – gromadzą broń. Jak pisał Marian Hirsch w Gazecie Kartuskiej, ocenia się, że Wojskowa Organizacja Pomorza (powołana w 1918 roku na terenie zaboru pruskiego, mająca na celu m.in. przygotowanie powstania) w momencie wybuchu walk miałaby do swej dyspozycji ok. 6 tys. żołnierzy zdolnych do udziału w walce. Dlaczego więc powstanie, które dziś nazywalibyśmy „pomorskim” albo „kaszubskim” nie wybuchło? Odpowiedź jest prosta: nie musiało. Na mocy postanowień Traktatu Wersalskiego większa część Kaszub przypadła Polsce. Walka stała się więc bezprzedmiotowa.
W pierwszym dniu uczestnicy spływu wyruszyli w południe z miejscowości Czarna Woda – miasta liczącego 3000 mieszkańców, położonego przy drodze krajowej nr 22 (Gorzów – Elbląg, dawny szlak drogowo-kolejowy Berlin – Kaliningrad), najmłodszego miasta woj. pomorskiego (od 01.01.1993.). Po drodze wśród pól i sosnowych lasów mijaliśmy malownicze miejscowości : Zimne Zdroje, Huta Kalna, Czarne. I etap spływu liczył ok. 15 km. Na nocleg zatrzymaliśmy się przed drewnianym mostem koło Leśnictwa Czubek na polu biwakowym o takiej samej nazwie.
Trasa drugiego dnia spływu wiodła z miejscowości Czarne do Wdeckiego Młyna i liczyła 30 km. Na 104,2 km koło Osowa Leśnego, przed mostem na drodze z Osieczna do Radziejowa, na lewym brzegu znajduje się obelisk upamiętniający pobyt w 1956r. Karola Wojtyły na spływie rzeką WDĄ. Po krótkim postoju i zrobieniu sobie zdjęcia przy obelisku popłynęliśmy dalej kierując się do miejscowości Młynki na 96 km, gdzie za mostem betonowym na trasie Ocypel – Lubichowo, na polu biwakowym „Boberek” czekały na nas zamówione telefonicznie ( tel. 508531932) pierogi. Po krótkim postoju ruszyliśmy dalej podziwiając piękne krajobrazy. Na 92 km minęliśmy wysoki most nieczynnej już linii kolejowej na trasie Ocypel-Lubichowo, Skurcz, pod którym występują w nurcie kamienie i silne bystrze. Późnym popołudniem dotarliśmy do elektrowni wodnej w miejscowości Wdecki Młyn, konieczna przenoska, a za elektrownią już pole biwakowe miejsce naszego II noclegu.
W trzecim dniu spływu płynęliśmy na trasie z Wdeckiego Młyna do Błędna, długość trasy 22 km. W czwartek i piątek byliśmy na rzece sami, w sobotę i niedzielę – weekend, pojawiły się liczne grupy kajakarzy. Podczas spływu często zatrzymywaliśmy się by zwiedzić ciekawe miejsca. Na 72,7 km dopłynęliśmy do betonowego mostu drogi prowadzącej do wsi Kasparus wzmiankowanej po raz pierwszy w 1664 r. Miejsce strajku szkolnego przeciw germanizacji w 1907r. Wieś z charakterystyczną drewnianą zabudową o konstrukcji wieńcowej. Na terenie Kociewia spotykaliśmy się z różnymi miejscami upamiętniającymi walkę o wolną Polskę. W Ocyplu stoi pomnik upamiętniający zamordowanie w tej miejscowości, w dniu 23.09.1944r. 20 patriotów ziemi gdańskiej, w Suchobrzeżnicy na szkole wisi tablica upamiętniająca nauczyciela Józefa Schmulta zamordowanego przez hitlerowców 5.10.1944r., w Kasparusie natknęliśmy się na dwie tablice : pierwszą poświęconą patriocie Maksymilianowi Orłowskiemu, skatowanemu na śmierć na Posterunku Gestapo w Osieku 17.06.1944r. za pomoc żywnościową dla partyzantów Gryfa Pomorskiego, druga ks. Marianowi Felchnerowskiemu, proboszczowi w Kasparusie, zamordowanemu w Skórczu 10.11.1939r.
Za mostem drogowym szosy prowadzącej do wsi Kasparus rzeka wpływa w lasy, brzegi stają się wyższe, miejscami urwiste, wpływamy w krętą głęboką dolinę. Koryto rzeki ciągle zmienia kierunek, docieramy do rezerwatu Krzywe Koło – Pętli Wdy. Stąd już tylko ok. 5 km do III noclegu na 59,8 km w miejscowości Błędno.

Czwarty i ostatni dzień spływu to etap z Błędna do Tlenia – 20 km. Za Błędnem rozpoczyna się najciekawszy, pełen licznych meandrów, odcinek rzeki. Wpływamy na tereny Wdeckiego Parku Krajobrazowego – utworzony w 1993r. o powierzchni 237,86 km2. Prawie 60% powierzchni parku pokrywają lasy sosnowe. W korycie pojawiają się kamienie i głazy. Rzeka przyspiesza.
Na ok. 50 km niespodzianka – zwalona w nurcie rzeki ogromna sosna – konieczna przenoska . Na 46,5 km drewniany most, a za nim niepostrzeżenie rzeka przechodzi w długą, wąską zatokę Jeziora Żurskiego. W połowie zatoki leży Tleń miejsce zakończenia spływu. Tleń – wieś kociewska położona już w woj. kujawsko-pomorskim, w powiecie świeckim, w gminie Osie na trasie linii kolejowej Jeżewo- Szlachta- Czersk. Tleń położony jest nad sztucznym Jeziorem Tleńskim i rzeką WDĄ w centrum Borów Tucholskich. Większość mieszkańców żyje z turystyki. Spora część zabudowań to domy letniskowe. Wokół Tlenia rozpościera się Wdecki Park Krajobrazowy.

Po przypłynięciu do mety spływu zdajemy sprzęt, zainteresowani zakupują jeszcze doskonałe piwo z lokalnego minibrowaru i udajemy się pełni wrażeń w drogę powrotną do Pleszewa.

Opracował : P. Hasiński

Zdjęcia ze spływu w zakładce Galeria zdjęć.

Spływ Kajakowy

W dniu 6 maja 2018r. odbędzie się inauguracja sezonu kajakowego. Spływ z Rokutowa do Nowej Wsi. Zbiórka o 10:00 na przystani w Rokutowie.

Zgłoszenia na spływ tel. : 696 407 159

Odpłatność 20 PLN, dla członków Klubu 10 PLN.

Uczestnicy spływu zostaną ubezpieczeni i mają zagwarantowaną grochówkę na mecie spływu. Dojazd do Rokutowa każdy we własnym zakresie.

W galerii zdjęć umieszczony będzie plakat reklamujący wydarzenia w ramach Święta Prosny.

Zebranie Członków Klubu Kajakowego LOK „Prosna”

Z A P R O S Z E N I E

 

Informuję, że w dniu 22 marca 2018r. (czwartek) o godz. 17:00 (w I terminie), 17:15 (w II terminie), w siedzibie LOK przy ul. St. Poniatowskiego 7 odbędzie się Ogólne Zebranie Członków Klubu Kajakowego „Prosna„.

 

Proponowany porządek obrad :

 

  1. Otwarcie, wybór przewodniczącego i sekretarza Zebrania -Prezes (Komandor Klubu)
  2. Przyjęcie porządku obrad.
  3. Sprawozdanie Zarządu za 2017r. – Komandor Klubu.
  4. Sprawozdanie Finansowe Klubu za 2017r. – Skarbnik Klubu.
  5. Dyskusja nad sprawozdaniami i ich przyjęcie.
  6. Informacja na temat realizacji płatności składek.
  7. Informacja na temat wpłat 1% od podatku na rzecz Klubu.
  8. Przyjęcie Planu pracy Klubu na 2018r.
  9. Wolne głosy.
  10. Zakończenie zebrania.

 

 

Zapraszam w imieniu Zarządu Klubu na Zebranie i z góry dziękuję za przybycie.

 

 

 

 

Piotr Hasiński

Białoruś 2017.

W dniach od 19-25 sierpnia br. odbył się spływ członków KK „Prosna ” na Białorusi jeziorem Narocz i rzeką Naroczanką. Sprawozdanie z wyprawy w zakładce Spływy, a reportaż zdjęciowy w Galerii.

Białoruś 2017

 

Białoruś 2017

 

W dniach od 19 do 25 sierpnia br. członkowie Klubu Kajakowego LOK „Prosna” wzięli udział już w drugiej wyprawie na Białoruś. Wyprawę zorganizował Komandor Klubu Marcin Tomalak. Trasa wiodła koleją z Terespola przez Brześć do Mińska, a z Mińska dalej busem nad jezioro Narocz w obwodzie mińskim, w rejonie miadziołskim, na spływ kajakowy. W pierwszym dniu spływu, który zorganizował dla nas  „Турклуб Активный” z Mińska (spływ obsługiwali ze strony „ Турклуб Активный” : Юрий Федзюкович  i Владимир Батяновский) płynęliśmy przez jezioro Narocz (4 km), a następnie już wypływającą z jeziora rzeką Naroczanką (10 km).

Jezioro Narocz i okolica należą do najpiękniejszych miejsc na całej Białorusi, niegdyś będąc w granicach II RP było to popularne miejsce wypoczynku. Jezioro Narocz nazywano ”kresowym morzem” , największe jezioro w granicach II RP. Są tam piękne czyste plaże przypominające miejscami plaże Bałtyku i lasy pełne grzybów.

Naroczanka to rzeka kameralna, o małej uciążliwości i łatwa do przepłynięcia kajakiem. Ma czystą i ciepłą wodę, płynie wśród lasów i łąk Naroczańskiego Parku Narodowego. Przy wypływie z jeziora i w początkowym biegu mocno zarośnięta. Trudno znaleźć wypływ z jeziora.

W drugim dniu uczestnicy spływu przepłynęli 26 km, a  nocleg był w pobliżu wsi Korolewce już w rejonie wilejskim. Po drodze mijaliśmy wioski, w których czas dosłownie zatrzymał się. Na wsiach dominuje stara drewniana zabudowa z dachami pokrytymi eternitem. Duża część domów jest już opuszczona  i zaniedbana. Ogólnie Białoruś sprawia wrażenie kraju wyludnionego. To co uderza to ład i porządek. Ulice w miastach czyste, pozamiatane, dobre drogi, wykoszone pobocza, odmalowane przystanki. Nie do pomyślenia jakiekolwiek akty wandalizmu, czy śmiecenie na ulicach. Białoruś jest państwem policyjnym, ale bezpiecznym i spokojnym. Ogólnie widać jednak biedę i zacofanie. Na wsi nadal funkcjonują kołchozy. Przejeżdżając przez Białoruś widzimy tylko pola, brak w zasadzie przemysłu. Tylko Mińsk prezentuje się jako nowoczesne miasto.

W trzecim dniu przepłynęliśmy 20 km z Korolewca do Zabrodzia, małej przytulnej wioski leżącej na byłej linii frontu I wojny światowej. Historia tych terenów spowodowała , że rodzina  Цитович w 2000r. zakupiła 4 ha ziemi i stworzyła tutaj wieś – muzeum. W latach 2003-2004 Борис Цитович zbudował kaplicę śww. Borysa i Hleba, a jego syn Данила zorganizował muzeum samochodów i motocykli retro. Powstało także muzeum etnograficzne i muzeum I wojny światowej. Na terenie wsi – muzeum zorganizowano miejsca noclegowe w starych chatach, pole namiotowe, miejsca biesiadowania nad rzeką, jest  tradycyjna bania (łaźnia parowa). Organizowane są różne imprezy, w tym śluby, chrzest w rzece, wycieczki śladami I wojny światowej, po miejscach pamięci i inne. Miejsce warte zwiedzenia. Polecamy! Więcej na www.zabrodje.com.

Przebywając na Białorusi często spotykamy się z historią Polski. W przeciwieństwie do Litwy i Ukrainy Białoruś nie boi się mówić o wspólnej historii. Brak drażniących tematów historycznych, nie ma między nami dawnych zatargów. To znacznie ułatwia kontakty, Białorusini są przyjaźnie do nas nastawieni i otwarci. Potwierdzeniem tego jest przygoda jaka nam się przytrafiła w drugim dniu spływu. Chcąc zrobić krótką przerwę w spływie na wypoczynek i uzupełnienie zapasów przycumowaliśmy niedaleko wsi Swoboda. Okazało się, że w tej wsi nie ma sklepu. Poproszony o podwiezienie, do najbliższej wsi ze sklepem, pierwszy napotkany mieszkaniec odmówił, gdyż już w tym dniu pił alkohol, ale bez wahania pożyczył swój samochód. Następnie jeszcze zaprosił  do swojego domu i nas ugościł. Po krótkiej biesiadzie  u Aleksandra Wiktorowicza ( tak nazywał się nasz przygodny gospodarz – zresztą wielki miłośnik turystyki, organizator spływów i uczestnik wojny w Afganistanie) z licznie wznoszonymi toastami za nasze zdrowie i wszystkich turystów Aleksander odprowadził  uczestników spływu nad rzekę i tam pożegnał. Specjalnie dla nas założył ludowy strój białoruski. Na pamiątkę niezwykle serdecznego spotkania zrobiliśmy sobie kilka zdjęć.

Minusem Białorusi jest biurokracja i chęć pełnej kontroli obywateli i przyjezdnych. Aby wjechać na Białoruś trzeba mieć wizę (25 EUR), ale by wystąpić o wizę trzeba mieć zaproszenie od jakiejś osoby na Białorusi (wiza prywatna) lub podanie od białoruskiej firmy turystycznej (wiza turystyczna). Istnieje także obowiązek wykupienia polisy medycznej oraz konieczność wypełnienia karty migracyjnej przy wjeździe (należy ją zachować by móc później wyjechać), na której muszą być odnotowane miejsca pobytu przez hotel lub Rejonowe Wydziały ds. Obywatelstwa i Migracji.

Białoruś nie zerwała tradycji ZSRR. Na ulicach są pomniki z czasów Kraju Rad. Pomniki Lenina, ulice i place wodza rewolucji można spotkać w każdym mieście.

Oprócz pomników Lenina jest cała masa pomników poświęconych Armii Czerwonej. To właśnie czerwonoarmiści wyzwolili te tereny spod okupacji niemieckiej. Nie znajdziemy jednak na nich wzmianki o II wojnie światowej. Takowa nie zaistniała w świadomości byłych obywateli ZSRR zamieszkujących na terenie obecnej Białorusi. Mowa jest wszędzie o wielkiej wojnie ojczyźnianej 1941-1945.

Białoruś jest bez wątpliwości krajem wartym odwiedzenia. Na każdym kroku znajdziemy miejsca związane z polską historią, wiele zabytków i starych miast przyzwoicie utrzymanych, choć poza głównymi szlakami turystycznymi znajdziemy zaniedbane miejsca, opuszczone pałace i zniszczone kościoły.

Atutem Białorusi jest piękna dziewicza przyroda, spokój i cisza. Zaletą są także niskie ceny.

 

W zakładce Galeria można obejrzeć reportaż zdjęciowy z opisanej wyżej wyprawy.

 

Opracował : Piotr Hasiński

 

Spływ członków KK „Prosna” Brdą 8-11.06.2017.

W dniach od 8 do 11 czerwca br. Klub Kajakowy „Prosna” zorganizował dla członków i sympatyków Klubu spływ rzeką Brdą.
Etapy spływu : 8.06. – Swornegacie – Mylof (Zapora) – 21,1 km,
9.06. – Mylof – Woziwoda – 25,4 km,
10.06. – Woziwoda – Rudzki Most – 20,5 km,
11.06. – Rudzki Most – Piła Młyn – 8,8 km.
Trasa wiodła rzeką Brdą, a także malowniczymi jeziorami : Witoczno, Małołąckie, Łąckie, Dybrzyk, Kosobudno.
Brda to najdłuższa rzeka Borów Tucholskich ma 239 km długości. Wzdłuż całego szlaku ( ma w sumie 233 km) usytuowane są liczne campingi i stanice wodne. Rzeka ma urozmaicony bieg, na odcinkach leśnych przeszkodami są powalone przez bobry drzewa. Mimo odcinków o szybszym nurcie (np. przed i za Rudzkim Mostem) jest to szlak łatwy i niezbyt uciążliwy. Reportaż zdjęciowy ze spływu można obejrzeć w Galerii.

Inauguracja sezonu kajakowego 2017.

Zapraszamy na inauguracyjny spływ kajakowy w dniu 1 maja br. w ramach Święta Prosny.
Zgłoszenia : Klub Kajakowy – telefon : 696 407 159
Wpisowe 20 PLN (dla członków Klubu 10 PLN) – wpłaty wpisowego można dokonać u skarbnika Klubu Piotra Hasińskiego w terminie do 28.04.2017. – ostatni dzień, w którym można dokonać ubezpieczenia. W szczególnych przypadkach wpisowe będzie można wpłacić w dniu spływu, ale lista uczestników (do ubezpieczenia) musi być skompletowana do piątku 28.04.2017.
Uczestnicy mają zapewnione ubezpieczenie nw i darmową grochówkę na zakończenie spływu.
Spływ odbędzie się na trasie z Rokutowa do Nowej Wsi.
Zbiórka o 10:30 na przystani kajakowej w Rokutowie. Wypływamy o godz. 11:00
Komandorem spływu będzie kol. Marcin Tomalak – Prezes Klubu Kajakowego.
Nad bezpieczeństwem będzie czuwał ratownik.

Składki członkowskie na rok 2017

Składki członkowskie na rok 2017

Wszystkich członków  KK „Prosna” prosimy o wpłacanie składek członkowskich na rok 2017. Wpłatę składek za rok 2017 i zaległych z lat ubiegłych, w wysokości 60 zł/rok, można dokonać na konto bankowe: Nr 79 1240 6609 1111 0000 4933 6324 Bank PEKAO S.A. z dopiskiem w tytule : ” [imię i nazwisko członka], Klub Kajakowy LOK „PROSNA” Pleszew, Składka na 2017r. (lub np. za 2016 lub za 2015)
Wpłaty można dokonać także gotówką u skarbnika Klubu.

Zebrania KK Prosna

Informacja o Zebraniu Członków KK „Prosna”

W dniu 24 marca 2017r. o godz. 17:00 (w I terminie), 17:15 (w II terminie), w siedzibie LOK przy ul. St. Poniatowskiego 7 odbędzie się Ogólne Zebranie Członków Klubu Kajakowego „Prosna„.

Proponowany porządek obrad :

  1. Otwarcie, wybór przewodniczącego i sekretarza Zebrania -Prezes (Komandor Klubu)
  2. Przyjęcie porządku obrad.
  3. Sprawozdanie Zarządu za 2016r. – Komandor Klubu.
  4. Sprawozdanie Finansowe Klubu za okres od Zebrania Sprawozdawczo-wyborczego tj. za okres od 10.09.2015. do 31.12.2016. – Skarbnik Klubu.
  5. Dyskusja nad sprawozdaniami i ich przyjęcie.
  6. Informacja na temat realizacji płatności składek, zmiany konta do wpłat i zmian w księgowości.
  7. Informacja na temat wpłat 1% od podatku na rzecz Klubu.
  8. Przyjęcie Planu pracy Klubu na 2017r.
  9. Wręczenie przyznanych odznaczeń.
  10. Wolne głosy.
  11. Zakończenie zebrania.
1 2 3